Cześć!

Zaczynamy z grubej rury rok 2019 i publikacje na blogu. Wreszcie mam chwilkę czasu, żeby nadrobić zaległości i pochwalić się zdjęciami, które realizowałem przez miniony rok. Było tego sporo. Udało się zrobić naprawdę dużo dobrych klatek, które systematycznie będę prezentował. Na razie kilka zdjęć wykonanych późną, bo mroźną już jesienią 2018 roku z Beatą i Przemkiem. Miejscem zdjęć były ruiny zamku w Bychawie. Wykorzystaliśmy przy zdjęciach sztuczny, bezpieczny dym. Efekty możecie zobaczyć poniżej.

Z Beatą i Przemkiem poznałem się na sesji narzeczeńskiej, kilka tygodni przed dniem ich zaślubin. To wspaniała Para, z którą udało mi się zaprzyjaźnić. Wspólnie spędziliśmy duuużo godzin, w tym również takich, w bardzo trudnych warunkach. Przed Wami Oni – pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz! 🙂

Miłego oglądania!

fotografia ślubna lublin

Beata i Przemek, ruiny zamku w Bychawie

Portret ślubny, Ruiny zamku w Bychawie

Beata i Przemek szeroki portret Bychawa

Radosne zdjęcie ślubne B&P

wedding photo session old castle

photo session at old castle

zdjęcie z pomarańczowym dymem

zdjęcie w niebieskim dymie

fioletowy dym, sesja zdjęciowa

race dymne w ruinach

zdjęcie w tunelu